Czas wolny

8 pomysłów na prezent świąteczny dla miejskiego ogrodnika

prezent, kalendarz, sezonownik, ogrodnik

Mikołajki tuż tuż. Od słowa do słowa okazało się, że obydwie z Kasią wpadłyśmy na ten sam pomysł, żeby kupić sobie nawzajem roślinny upominek. A skoro już temat się pojawił (i przestał być magiczną świąteczną tajemnicą), uznałyśmy, że podzielimy się z Wami naszymi inspiracjami.

Kasia: No to ja zaczynam: 1. Sezonownik! To już druga edycja tego kalendarza, na pierwszą się nie załapałyśmy, natomiast druga urzekła nas swoją prostotą. Jest tu wszystko czego potrzebujemy, aby zorganizować sobie dobrze 2018 rok. Poza dobrze zorganizowaną przestrzenią na notatki jest w nim masa ciekawostek. Część z nich dotyczy roślin, a część astronomii. Sezonownik podpowie nam co kiedy jeść i kiedy spojrzeć w niebo, żeby zobaczyć najpiękniejszy deszcz meteorytów. To nie tylko kalendarz, ale także świetne ilustracje Ewy Mączyńskej, które przyciągnęły uwagę naszą i naszych dzieci. W 2018 warto mieć ze sobą w torebce kilka kredek - nigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie nam ochota na kolorowanie 🙂

Domi: Ok, no to teraz ja: biżuteria. Sama prawie nie noszę biżuterii, ale lubię zabawne piny. Taki na przykład 2. pin kaktus byłby świetnym dodatkiem do dżinsowej bluzy. A dla ogrodników-wielbicieli kolczyków wypatrzyłam 3. kolczyki-liście prawie jak monstery. Fajne, co?

Kasia: 4. skarpetki Many Mornings! Lubię polską manufakturę zwłaszcza tą z tradycjami. Many Mornings powstało w Łodzi. Markę lubię po pierwsze za jakość, a po drugie za kreatywność. Zawsze miałam problem ze skarpetkami nie do pary. Teraz nie muszę się już tłumaczyć, że mam każdą inną. Tak ma być!

Domi: W naszym zestawieniu nie może oczywiście zabraknąć książki! Proponuję 5. powieść Lab Girl  autorstwa Hope Jahren. Będzie idealnym pomysłem na świąteczny prezent dla wielbiciela zieleni. Wybrałam ją w tym roku dla Kasi. To świetna powieść o niezwykłej kobiecie. Łączy w sobie to, co obydwie lubimy: silną, ambitną postać kobiecą oraz rośliny. Idealna pozycja na długie zimowe wieczory. Jak tylko Kasia ją przeczyta, pożyczam książkę do siebie na górę i czytam ponownie!

Kasia: A skoro czytanie w długie zimowe wieczory, to najchętniej w odpowiedniej pościeli.  Ja proponuję 6. pościel od Las i Niebo. W paprocie, w kwiaty albo liście. Do wyboru do koloru. Bawełniana, miła w dotyku i roślinna. Czegóż można chcieć więcej?

Domi: Przydałoby się jeszcze coś ładnego do domu. Wymyśliłam rośliny na ściany: albo 7. kwietnik albo 8. plakat. Co kto woli. Ja zdecydowanie wolę uroczo zwisające gałązki i liście. Najchętniej na białej ścianie. Ten kwietnik jest zgrabny, prosty i elegancki. Dla Kasi wybrałabym plakat. Pasowałby świetnie do jej kolekcji plakatów w salonie.

Mamy nadzieję, że to zestawienie pomoże Wam wybrać coś ciekawego i zielonego, pomimo, że za oknem jest już biało!
Życzymy zielonych Mikołajek!