Ogród

Jak wyhodować sałatę w domu?

jak wyhodować sałatę w domu

Sałata szybko rośnie i świetnie smakuje na kanapce z pomidorem i szczypiorkiem. To dlatego właśnie to warzywne trio opisałyśmy w naszym bezpłatnym poradniku miejskiego ogrodnika.

Jak to zrobić, żeby za kilka tygodni schrupać listki własnej sałaty?
To dziecinnie łatwe!

Przygotuj:

  1. Pojemnik (jeśli to możliwe, użyj pojemnika z recyklingu!);
  2. Ziemię do wysiewów (my używamy „ziemi uniwersalnej”);
  3. Nasiona sałaty (sprawdź na opakowaniu sugerowany termin wysiewu: sałata rzymska na przykład woli ciepełko i wysiewa się ja trochę później niż masłową);
  4. Drenaż (kamyki, keramzyt);
  5. Używany worek foliowy (bo po co używać nowego, albo folii spożywczej, skoro możemy wykorzystać worek ponownie?);
  6. Nożyczki;
  7. Gumkę recepturkę.
  8. Wykałaczkę.

Działamy!

  1. Na dno pojemnika wsyp warstwę dreanżu;
  2. Na drenaż wsyp warstwę ziemi.
  3. I teraz najlepsze: rozsyp nasiona sałaty. Nie za gęsto, żeby miały przestrzeń!
  4. Przykryj nasiona około centymetrową warstwą ziemi.
  5. Wytnij z worka kawałek folii trochę większy niż powierzchnia Twojego pojemnika.
  6. Zamocuj folię na pojemniku za pomoca gumki recepturki.
  7. Delikatnie zroś wodą.
  8. Zrób w folii dziurki wykałaczką.
  9. Całość postaw na nasłonecznionym parapecie.
  10. Teraz pilnie obserwuj co się dzieje, raz dziennie zdejmuj folię i – jeśli trzeba – ponownie zraszaj ziemię.
  11. Folię zdejmij całkowicie, kiedy spod ziemi wyjdzie większość siewek.
  12. Jeżeli siewek jest za dużo (a pisałam, żeby nie siać tak gęsto :-)), to najsłabsze usuń. Nie wyrzucja ich, może je spokojnie zjeść!
  13. Jeśli Twój pojemnik był mały, a roślinek jest dużo, kiedy osiągną trochę większe rozmiary i wykształcą 2-3 liście, może je przesadzić po kilka sztuk do większej doniczki.

I gotowe!

Kasia - redakcja Inspekty

Kasia i Dominika: pasjonatki roślin i zdrowego stylu życia. Sąsiadki, wielbicielki miejskich przyjemności oraz odpoczynku na łonie przyrody. Podróżujemy, podglądamy, uczymy się i zmieniamy nasze otoczenie. Postanowiłyśmy pokazać dzieciom (a przy okazji udowodnić sobie), że można wpływać na świat w którym żyjemy i zmieniać go na lepsze.