Zielone miasto

Miejska farma

Urban farm. Miejska farma. Pojęcie popularne ostatnio i coraz częściej używane w kontekście przestrzeni miejskiej. Wiecie już doskonale, że bardzo nas interesuje zielona przestrzeń miejska. Jest dla nas odskocznią od miejskiej dżungli. Zachodni świat powoli zaczyna zdawać sobie sprawę, że życie w mieście nie jest dla człowieka dobre. Szukamy pomysłów na zbliżenie się do natury, ale chcemy robić to nie tracąc osiągnięć ostatnich dziesięcioleci. Zostajemy w miastach, bo tu pracujemy i tu możemy się rozwijać. Tutaj mamy nieprzebrane możliwości edukacyjne dla naszych dzieci. Ciężko rzucić to wszystko i układać sobie życie od nowa. Nawet w zimie, kiedy na Krakowem tygodniami wisi morderczy smog.

Miejska farma, czyli uprawa roślin użytkowych oraz hodowla zwierząt w miastach

Cel? Taki jak wszystkich innych gospodarstw rolnych: produkcja żywności. Czym więc urban farm różni się od zwykłej farmy (oprócz lokalizacji, rzecz jasna)? Różnicę stanowi aspekt integracji i budowania relacji międzyludzkich. Miejskie farmy są często przedsięwzięciami społecznymi. Angażują lokalną społeczność do wspólnych działań. Zamiast przemykać po korytarzach i klatkach schodowych bez słowa, uśmiechasz się do sąsiada z pytaniem czy widział kwitnące pomidory lub czy dziś po południu dołączy do Ciebie podczas siania rzodkiewki.

To tak w dużym uproszczeniu oczywiście. Brzmi banalnie, ale takie działania zaspokajają dwie absolutnie podstawowe potrzeby człowieka: poczucia przynależności oraz obcowania z naturą. Jesteśmy przekonane, że działania jednej czy dwóch osób mogą rozpocząć prawdziwą lawinę pozytywnych zmian. Znacie już nasz artykuł o wertykalnych ogrodach: LINK. Opisywałyśmy też niesamowity High Line LINK. A przecież to zaledwie wierzchołek góry lodowej! Wielkie miasta powoli zaczynają się zmieniać. Poddają się działaniom mieszkańców i to jest coś niezwykłego!

Międzynarodowe Biennale Architektury

Kilka tygodni temu odbyło się w Krakowie Międzynarodowe Biennale Architektury. Jak piszą organizatorzy: nowa edycja Biennale ma inspirować do refleksji, medytacji i poruszenia naszej wyobraźni w procesie rozumienia, partycypacji i kreacji najbliższego otoczenia w mieście. Wiecie jakie projekty nas zaciekawiły w tegorocznym konkursie? Ogromna większość projektów konkursowych to zielone, pełne roślin propozycje. A my  wypatrzyłyśmy wśród nich propozycje miejskich farm.
Zobaczcie sami:

Urabnfarm- Międzynarodowe Biennale Architektury

Wszystko wskazuje na to, że to zaczyna się dziać także tutaj. Razem zaczynamy tworzyć przestrzeń wokół nas, myśląc o czymś więcej niż o końcu własnego nosa. Zielono, przyjaźnie i naturalnie. 

Międzynarodowe Biennale Architektury

Inspirujące, prawda? Trzymamy kciuki za takie działania. Zmieniajmy miasto zaczynając od najbliższego otoczenia!
Przed nami zima. To dobry czas, żeby pomyśleć o wiośnie i o mniejszym lub większym ogródku. Można go zorganizować na podwórku kamienicy, na parapecie, balkonie lub na innym skrawku ziemi. My już zaczynamy planowanie!

Plansze z pracami konkursowymi dzięki uprzejmości http://www.sarp.krakow.pl/