Ogród

Uprawa ziół: kilka wskazówek dla początkujących

uprawa ziół

Dziś mamy dla Was nie lada gratkę! Łukasz Skop, pierwsze pióro polskiej blogosfery ogrodniczej, napisał specjalnie dla Was błyskotliwy (jak zawsze) i pełen praktycznej wiedzy (jak zawsze) artykuł o tym, jak hodować zioła w domowym zaciszu. Temat ciekawy i budzący emocje, bo któż z nas nie marzy o tym, by mieć na balkonie bujne, aromatyczne kępy, z których może zerwać klilka listków do domowego mojito, pysznej caprese albo do jajek sadzonych z młodymi ziemniakami i koperkiem.
Zaparzcie więc swoje ulubione ziółka, usiądźcie w wygodnym fotelu i miłego czytania o tym jak może wyglądać Wasza uprawa ziół!

Zioła w domu i ogrodzie – od czego zacząć?

Świeże zioła w kuchni pochodzące z własnego ogródka to nie tylko dowód świadomości smaków, które tkwią w zieleninie. To także dowód posiadania pewnych umiejętności ogrodniczych – bo w końcu ktoś te zioła musiał posadzić, podlewać i bronić od chwastów. To w końcu powód do olbrzymiej dumy, bo nic nie cieszy tak jak własnoręcznie wyhodowane kwiaty, warzywa czy zioła. Te ostatnie dadzą się szczególnie lubić i dadzą się też uprawiać praktycznie wszędzie. Zioła trzeba tylko posadzić zgodnie ze starą ogrodniczą wskazówką: we właściwym miejscu i we właściwym czasie. A tak się szczęśliwie składa, że najbliższy właściwy czas jest właśnie teraz.

Które wybrać?

Podstawowe zioła naprawdę nie są ani trudne w uprawie, ani wymagające. Największy błąd jaki przy nich popełniamy, to sadzenie wszystkich na raz w jednym miejscu, które w dodatku dla żadnego nie jest odpowiednie. Początkującym ogrodnikom-zielarzom zdecydowanie polecam opowiedzenie się za jedną z dwóch stron: ziołami śródziemnomorskimi (oregano, rozmaryn, tymianek) albo ziołami naciowymi (szczypiorek, cebulka, pietruszka liściowa). Aha, no i jest jeszcze bazylia.

uprawa ziół_szczypiorek

Uprawa ziół śródziemnomorskich

Zioła śródziemnomorskie są najlepszym zestawem na słoneczny i gorący balkon. Nie wolno ich tylko sadzić w zwykłej torfowej ziemi ogrodniczej. Oregano, rozmaryn i tymianek to małe krzewinki, które najlepiej rosną w bardzo przepuszczalnym, ale zasobnym podłożu. Sadząc je w razem w doniczce domieszaj do ziemi przynajmniej 1/3 objętości żwirku, a najlepiej nawet połowę jeśli uda ci się dostać gliniastą, ciężką ziemię. Takie ziołowe trio dobrze rośnie przez cały sezon w swoim towarzystwie, jednak rozmaryn nie znosi mrozu, dlatego jeśli chcesz mieć ziołową donicę także na następny rok podmień rozmaryn odporniejszą na zimno lawendą.

uprawa ziół_oregano

Uprawa ziół naciowych

Zioła naciowe, czyli np. szczypiorek, cebula dymka i pietruszka liściowa dobrze urosną praktycznie wszędzie, nawet w cieniu. Potrzebują więcej wilgoci od ziół śródziemnomorskich i mogą mieć naprawdę ciasno: do ich uprawy wystarczy nawet niewielka doniczka na kuchennym parapecie. Najlepiej podlewać je do podstawki i regularnie podskubywać, żeby szybko odrastały. Ziółek naciowych i śródziemnomorskich nie warto mieszać ani w jednej skrzynce, ani w ogródku. Zresztą na każdej działce znajdzie się miejsce mniej i bardziej słoneczne – dlaczego z tego nie skorzystać, by dać roślinom dokładnie tego, czego potrzebują?

Uprawa ziół – bazylia

Bazylia wymaga oddzielnego potraktowania. Wielu ma na nią chrapkę, ale rzadko udaje się tak jak tego oczekujemy. Wyhodowanie własnej bazylii z wysiewu nasion do doniczki jest łatwe pod warunkiem, że wysiejesz ją w kwietniu i maju. Bazylia jest żarłoczna: potrzebuje dużo wody i jeszcze więcej słońca, którego wiosną jest dla niej już pod dostatkiem. Bazylia wysiana zimą ociąga się, wyciąga i nie chce rosnąć a w dodatku nie jest tak aromatyczna. Lepiej zatem namnożyć jej latem i zakonserwować nadwyżkę na później. Latem bazylia ukorzenia się nawet ze szczepków włożonych do szklanki z wodą – po tygodniu wyrastają korzenie i sadzonki mogą trafić do doniczek.

uprawa ziół_bazylia

A może na skróty?

Wszystkie wymienione przeze mnie wcześniej zioła potrzebują nieco czasu, żeby wyrosnąć. Najbardziej niecierpliwym poleciłbym zatem jeszcze inny zestaw: zioła błyskawiczne czyli kolendrę, koperek lub cząber. Nie trzeba czekać aż bujnie wyrosną, tylko można je siać na bieżąco i zbierać kiedy wydadzą po kilka liści. Wtedy już nawet nie ważne w jakie siejemy podłoże, bo to takie ziołowe nowalijki – najpyszniejsze wtedy, kiedy są jeszcze młode.

Nie ma na co czekać, jeśli wiosną poczułeś miętę do ziół: teraz, kiedy z dnia na dzień robi się cieplej a dni są coraz dłuższe wszystkie rośliny garną się do kiełkowania i wzrostu. A jeśli poczułeś miętę do… mięty? Kup gotową sadzonkę i rozmnażaj miętę z rosnących tuż pod powierzchnią ziemi kłączy, bo na miętę wyhodowaną z nasion przyjdzie ci czekać aż do przeszłego roku. Ale o ogrodniczej cierpliwości porozmawiamy sobie innym razem… teraz leć siać, sadzić i pamiętaj, że pańskie oko zioła tuczy!

Łukasz Skop
www.bezogrodek.com

Łukasz Skop

Na swoim blogu Łukasz pisze o sobie: mgr inż. biotechnologii roślin, redaktor naczelny bloga, filip z konopi i Pan Paszczak w jednej osobie. Właściciel dziesięciu zielonych paluchów, ogrodnik amator i amator ogrodów. Kłuje kaktusy, rozbiera cebule, pnie pnącza, bawełnę owija wokół palca. Na zielone ślini się jak pies Pawłowa. Czuje miętę na propozycję: "pokazać ci mój kompostownik?", mnoży pomysły jak grzyby po deszczu, marzy o życiu usłanym różami i biega zawsze tam, gdzie trawa jest zieleńsza... Ciągle zgłębia tajemnice roślin i knuje plan podboju świata - zaczynając zwykle od własnego ogródka.