Trendy

Woskowijka: alternatywa dla folii spożywczej

woskowijka

Dziś mamy dla Was nie lada gratkę: super papier-niepapier, który może zastąpić folię spożywczą: woskowijka! Już kiedyś pisałyśmy o papierze, który pomaga pszczołom, a dziś materiał, który powstaje dzięki woskowi pszczelemu i pomaga produkować mniej śmieci. Polska nazwa „woskowijka” jest cudna, ale nie udało nam się dociec, kto ją wymyślił. Jeśli Wy wiecie, dajcie koniecznie znać!

Woskowijka a zero waste

Kiedyś kanapki do szkoły pakowało się w papier śniadaniowy, pamięta to ktoś jeszcze? Papier często używany był wielokrotnie. “Takie były czasy” mówią nasi rodzice. Teraz czasy się zmieniły, kanapki wygodniej jest owinąć folią spożywczą, która po kilku godzinach trafi do kosza na śmieci. My uczymy nasze dzieci, że folia spożywcza jest zbędna w większości przypadków. Pakujemy śniadania do szkoły w śniadaniówki (tak, plastikowe, ale wielokrotnego użytku i lżejsze niż szklane pojemniki). Kanapki, jeśli już muszą być zapakowane, pakujemy w papier śniadaniowy. Czy to rozwiązuje wszystkie problemy z nadprodukcją śmieci? Pewnie, że nie, ale jest nieco lepsze, niż używanie folii spożywczej.
I tu dochodzimy do tematu dzisiejszego artykułu. Szukając alternatywy dla folii i papieru, natknęłyśmy się na woskowijki Bee’s Wraps. Kiedy zaczęłyśmy zgłębiać temat, okazało się, że nie tylko w USA tworzy się ten produkt. No ale po kolei!

woskowijka

Amerykańskie woskowijki Bee’s Wrap

Amerykanka Sarah Kaeck, mama, ogrodniczka, hodująca kozy i kury, zadawała sobie te same pytania, które zadajecie sobie Wy i my. Jak zmniejszyć ilość plastiku w mojej kuchni? W co pakować produkty spożywcze dla moich dzieci, żeby nie traciły aromatu i nie miały nieustannego kontaktu z plastikiem? Sarah nie poprzestała na zadawaniu pytań, ona znalazła rozwiązanie! Uwielbiam historie o pomysłowych kobietach, które zmieniają świat. Woskowijki Beeswrap, które wymyśliła, a teraz produkuje Sarah, to właśnie taki wynalazek zmieniający życie i świat.

Jak to działa?

Koncept jest następujący: organiczny materiał bawełniany pokrywa się mieszanką wosku pszczelego, naturalnego oleju jojoba oraz żywicy. Dzięki temu tkanina staje się wodoodporna, wytrzymała i cudnie pachnie. Żeby jej użyć, wystarczy owinąć wybrany produkt, a następnie zacisnąć brzegi tkaniny. Pod wpływem ciepła dłoni papier staje się lepki i uda ci się go zacisnąć oraz uformować tak, jak potrzebujesz. Woskowijek można używać do przykrywania misek lub słoików, do owijania nadkrojonych owoców lub warzyw (lub kawałka sera), ale także do pakowania kanapek i przekąsek na wynos. Nie można go jednak stosować z surowym mięsem (wynika to z faktu, że woskowijki po użyciu myje się chłodną wodą, a nie gorącą).

woskowijka

Woskowijki są naprawdę ekstra!

  1. Po pierwsze są w pełni biodegradowalne i mogą być kompostowane.

  2. Po drugie nie zawierają plastiku.

  3. Po trzecie są wielokrotnego użytku. Po zjedzeniu kanapki (lub innej przekąski), wystarczy je umyć i wysuszyć i użyć ponownie.

  4. Po czwarte, po zgłębieniu tematu dowiedziałyśmy się, że można je zrobić w domu!

Gdzie można je kupić?

Cena amerykańskich Bee’s Wrapów jest wysoka: jeden średni arkusz to koszt ponad 40PLN plus koszty dostawy. Czy to dużo za produkt, którego możesz używać wielokrotnie, który pachnie miodowo i pozwala Ci zmniejszyć znacząco zużycie plastiku w Twoim domu? Każdy sam sobie musi na to ptanie odpowiedzieć. Podczas przygotowywania artykułu, znalazłyśmy informacje o firmach, które je produkują w Europie, a nawet w Polsce!
Niesamowicie inspirujące są też tutoriale polskich blogerek zero waste, które krok po kroku pokazują, jak zrobić woskowijki w domu!!!
My planujemy rozejrzeć się na targu za woskiem pszczelim i razem z dziećmi spróbujemy zrobić woskowijki w domu.

A Wy? Co o tym sądzicie? Kupicie? Zrobicie? Podzielcie się z nami koniecznie w komentarzach.


 

Artykuł ilustrują zdjęcia amerykańskich woskowijek: Bee’s Wrap.

Kasia i Dominika: pasjonatki roślin i zdrowego stylu życia. Sąsiadki, wielbicielki miejskich przyjemności oraz odpoczynku na łonie przyrody. Podróżujemy, podglądamy, uczymy się i zmieniamy nasze otoczenie. Postanowiłyśmy pokazać dzieciom (a przy okazji udowodnić sobie), że można wpływać na świat w którym żyjemy i zmieniać go na lepsze.