Trendy

Zielone torowiska, pomysł na zieleń w mieście

zielone torowiska

Patrzycie czasem pod stopy stojąc na przystanku tramwajowym? Czasem jest tam asfalt, czasami kamienie, a czasem trawa. Zaczęłam ostatnio zgłębiać ten temat. Dowiedziałam się, że zielone torowiska zaczęto stosować w Berlinie w 1905 roku. Powoli rozwiązanie to przyjęło się także w innym europejskich miastach.

Kraków wypada tutaj całkiem nieźle: pod koniec 2016 roku w naszym mieście naliczono 28 kilometrów (czyli jakieś 13 procent wszystkich torowisk w mieście!) zielonych torowisk. W Warszawie jest ich nieco ponad 16 km.
Taki sposób zagospodarowania przestrzeni pomiędzy szynami (i obok nich) poprawia nastrój oczekujących pasażerów, oraz pomaga neutralizować spaliny powstające na ulicach miast. Dobrze zaprojektowanie zielone torowiska podczas deszczów działają jak gąbka i odciążają tym samym systemy kanalizacji miejskiej. Dodatkowo, trawa zamiast asfaltu znacznie zmniejsza poziom hałasu, wytwarzanego przez tramwaje.

A wiecie co zrobili Francuzi? Zamiast trawy użyli rozchodników: są trwałe, nie trzeba ich kosić, a w dodatku dają ciekawy efekt kolorystyczny. U nas, w Polsce pojawiły się już pierwsze torowiska zagospodarowane w ten sposób! Ostatnio Warszawa zyskała spory fragment takiego torowiska.

Zielone torowiska mają w zasadzie tylko jedną wadę: są droższe zarówno z wykonaniu jak i w eksploatacji.